Rooibos, czerwona herbata, herbata z czerwonokrzewu. To różne nazwy tego samego napoju. Nie należy jednak mylić tego rodzaju czerwonej herbaty z chińską Pu-Erh. Ani – z także nazywaną czerwoną herbatą – Oolong.
Podobnie jak czarna czy zielona, ta herbata jest bogata w antyoksydanty. O ile czarne i zielone herbaty robi się z rośliny zwanej Camellia sinesis, o tyle czerwoną herbatę robi się z Aspalathus linearis, rośliny z gór Południowej Afryki.
Z tego względu mówi się często o tym, że czerwona herbata Rooibos to zioło, a przyrządzony z niego napój, to napar.
I właśnie dlatego, że nie jest to tradycyjna herbata, jest pozbawiona taniny i kofeiny, przez co nie wykazuje efektów ubocznych jej spożywania, takich jak bezsenność. Z tego też powodu bywa stosowana przez ludzi na restrykcyjnych dietach i cierpiących na różne dolegliwości.
Przypisuje się czerwonej herbacie wiele zdrowotnych właściwości. Jest pomocna przy alergiach, problemach ze snem, bólach głowy i problemach trawiennych. Południowi Afrykanie serwują ją często, kiedy są niespokojni, nerwowi, czy zirytowani.
Eksperci twierdzą, że czerwona herbata sprzyja produkcji antyciał w organizmie i opóźnia nawroty wirusa opryszczki pospolitej.
Studia nad czerwoną herbatą przeprowadzone w roku 2008 przez Dr Jeanine Marnewick sugerują, że południowoafrykańska czerwona herbata wykazuje korzystne właściwości w profilaktyce skierowanej przeciw zawałom serca.
Japończycy uważają czerwoną herbatę za napój przeciwdziałający starzeniu się.
Patrz: herbata