Czy to jest fajne? Zdania są podzielone. To, co bawi jedną osobę, inną może po prostu irytować.
Jeśli osoba paląca bez przerwy jest nękana i zachęcana do rzucenia palenia, a ona po prostu tego nie chce, może mieć serdecznie dość całej rzeszy doradców, które wiedzą lepiej, co jest dla niej dobre.
W takiej sytuacji każdy prezent, który jest kolejną cegiełką w murze braku akceptacji dla nałogu, tylko ją zdenerwuje.
Ale, – jeśli nie trwa akurat zmasowana akcja rodziny i przyjaciół przeciw palaczowi – jakiś dowcipny prezent, piętnujący z humorem nałóg palenia, może być z humorem przyjęty.
I dać wszystkim dużo frajdy i okazji do śmiechu.
Tak jest z pewnym prezentem dla palacza: z kaszlącą popielniczką.
Kiedy kładziesz na nią papierosa, popielniczka zaczyna kaszleć jak rasowy, wieloletni palacz nałogowiec. Niektóre modele wręcz krzyczą z bólu!
Dla kogoś, kto nie zna tego gadżetu, zaskoczenie jest pełne, a salwy śmiechu gwarantowane.
Kaszląca popielniczka dostępna jest w sklepach w wielu odmianach.
Dostępne są modele, które do złudzenia przypominają klasyczne, eleganckie popielniczki. Dopiero, gdy kładziesz na nie papierosa, pokazują swoją odmienność i prawdziwy, kaszlący charakter.
Ale są i wersje bardziej hardcorowe.
Najdrastyczniej prezentują się popielniczki w kształcie płuc. Gdy palacz zaczyna strzepywać na krwiste, czerwone płuca popiół, już samo to robi wrażenie. A gdy zaczynają się: kaszel i krzyki, robi się naprawdę nieprzyjemnie.
Czyli, chyba, zabawnie?…