Najwspanialszy prezent Walentynkowy w dziejach

Zamek BoldtaTo historia wielkiej miłości, tragedii i najwspanialszego prezentu walentynkowego w dziejach. A jednak prezent ten nigdy nie został wręczony.

Bo to nie autorzy romansów tworzą najbardziej dramatyczne historie miłosne. Tworzy je samo życie.

Gerhardt Boldt był pruskim imigrantem, urodzonym na wyspie Rugia nad Bałtykiem. W wieku 13 lat samotnie przybył do Stanów Zjednoczonych Ameryki i zaczął pracować jako pomocnik kuchenny w jednym z niewielkich hoteli w Nowym Jorku.

Wiele lat później Boldt ożenił się z Louise Augustą Kehrer urodzoną w Filadelfii córką zarządcy (także niemieckiego pochodzenia) najstarszego klubu dla mężczyzn w USA i który zatrudnił tam Boldta jako swojego asystenta. To właśnie dzięki wsparciu bogatych członków klubu Boldt mógł pewnego dnia otworzyć swój pierwszy niewielki hotel w Filadelfii.

Historia dalszej kariery Boldta to ucieleśnienie amerykańskiego snu od pucybuta do milionera. W jego przypadku – do mulitimilionera i magnata hotelowego, managera megahotelu William Waldorf Astor.

Na tej drodze jego żona towarzyszyła mu nieodłącznie i miała w jego spektakularnej karierze swój udział.

Znała zasady biznesu od swojego ojca, a skupiała się przede wszystkim na dekoracji wnętrz hotelowych, nadając im niezwykłego splendoru. Wspierała męża w jego zamierzeniach, dodając mu wiary we własne siły.

To właśnie dzięki Louise hotele Boldta przyciągały bogate żony amerykańskiej elity, ciekawe kobiecych innowacji wprowadzanych przez nią do hotelowego wystroju. Ze swojej strony Boldt stosował strategię horrendalnie wysokich cen, tak że sam pobyt w jego hotelu był nobilitacją i demonstracją bogactwa gościa, który pokazywał w ten sposób, że stać go na taki wydatek.

Zamek Boldt na Wyspie SercaBoldt chciał wyrazić swoją miłość do żony, którą nazywał swoją “piękną księżniczką”, i uznanie za jej wkład w ich hotelowe przedsięwzięcia niezwykłym podarunkiem.

Zakupił wyspę Hart (którą przemianował później na Wyspę Heart, czyli Wyspę Serca, podejmując jednocześnie wysiłki zmierzające do upodobnienia kształtu wyspy do serca). Na tej wyspie zbudował zamek, który miał stać się prezentem dla Louise.

Zamek Boldt zimąZamek Boldta miał być w zamierzeniach prawdziwie zamkiem z bajki. Sześciopoziomowy, ze 120 pokojami, 365 oknami, marmurem sprowadzanym z Włoch i granitem z Wyspy Dębów. Koszt przedsięwzięcia szacowano w tamtych czasach na ok. 2.500.000 USD. Przeliczając to na dzisiejsze dolary, odpowiada to kwocie 200.000.000 USD.

Ten bajkowy zamek miał być prezentem na Walentynki, które zbiegały się z dniem urodzin Louise. Niestety, gdy budowla znajdowała się już na ukończeniu, na miesiąc przed Walentynkami, Luoise, która miała chore serce, nagle zmarła.

Śmierć żony zdruzgotała Boldta.

Nakazał on natychmiast przerwać prace nad gotowym już niemal zamkiem. 300 robotników wznoszących budowlę musiało z miejsca spakować się i wyjechać. Śmierć pani Boldt spowodowała, że na Wyspie Serca, która miała gościć setki ludzi, tętnić życiem i radością, zapanowała teraz grobowa cisza.

Boldt nigdy, aż do swojej śmierci, nie pojawił się na Wyspie Serca.

Zamek stał opuszczony przez ponad 70 lat. Przez ten czas uległ ogromnemu zniszczeniu. Wandale pokryli jego mury graffiti. Każde okno zostało wybite.

Obecnie zamek został odnowiony, a jego legenda sprawia, że jest turystyczną atrakcją i miejscem wielu ślubów.

Miłosna historia, w którą spowite są zamkowe mury sprawia, że zamek, inaczej niż bohaterowie historii, stał się nieśmiertelny.

Zdjęcia: www.boldtcastle.com

Inne ciekawe prezenty: