Fred był ambitny. Szalenie ambitny. Pierwszy przychodził do biura i ostatni wychodził. Pracował jak wół roboczy, jego projekty zawsze były ukończone przed czasem, nadskakiwał szefowej, był na jej skinienie także poza biurem, i także dla jej przyjemności w późnych godzinach nocnych.
Ale mijały miesiące, potem lata, szefowa dawno znalazła sobie nowego ulubieńca, a upragniony awans wciąż omijał Freda.
Fred zamknął się w sobie. Stał się zgorzkniały. Zapisał się do związków zawodowych. Przemykał biurowymi korytarzami, milcząc. Coraz bardziej cichy. Coraz bledszy. Niektórzy pracownicy biura mówili, że czuli zimne dreszcze, kiedy koło nich przechodził.
Na początku nikt nie skojarzył zmiany, jaka zaszła w Fredzie, ze zmianami, jakie w tym samym czasie zaczęły zachodzić w całym biurze.
Ot, czasem ktoś skarżył się na pustkę w głowie, niewielki ból w skroni, nic nadzwyczajnego. Ktoś zgubił kompletny, ukończony projekt, a wszystkie pliki z komputera zginęły. Pracownik ten został natychmiast wyrzucony z pracy. Ale takie historie zaczęły się powtarzać.
Ludzie nie mogli się skupić, ich produktywność malała, aż w końcu nikt nie mógł wykonać żadnej pracy. Biuro przestało przynosić dochody. I tylko związki zawodowe miały się dobrze. Szefowa, która nie mogła znaleźć przyczyny takiego stanu rzeczy i nic na to zaradzić, została zwolniona przez zarząd i z płaczem zbierała swoje rzeczy z biura.
Fred wciąż milczał i tylko przyglądał się wszystkiemu zimnym wzrokiem. I krążył niczym widmo po coraz bardziej opustoszałych biurowych korytarzach.
Wtedy zarząd odważył się na dramatyczny krok.
W desperacji zatrudnili asystentkę. Młodziutką blondyneczkę. Blondyneczka była śliczna, miała ciemną od solarium skórę, szpilki, minióweczkę i tipsy. Normalnie wszyscy by uważali, że dostała tę pracę za urodę, bo nie była specjalnie bystra.
Ale w biurze nie było normalnie od dawna i wszyscy pracownicy patrzyli na blondyneczkę z nadzieją.
Bo blondyneczka miała także INTUICJĘ.
Gdy tylko weszła do biura, zaczęła się trząść. Patrzyła na pracowników biura i widziała to, czego nikt oprócz niej zdawał się nie widzieć.
Pracownicy biura mieli dziury w skroniach, przez które sączyły się ich najlepsze pomysły. Wyciekały na korytarze. Korytarzami chodził ktoś milczący i blady, a te pomysły żywiły jego żądną zemsty ambicję.
- Tu w biurze jest wampir – powiedziała blondyneczka. – Wysysa z was waszą produktywność.
Pracownicy biura patrzyli na nią, wyczekując. Patrzyli po sobie, nie wiedząc komu ufać.
- Ten wampir – rzekła blondyneczka – to Fred.
Podłogi zadudniły od kroków dziesiątków ludzi, którzy nagle poderwali się od biurek. Umęczeni, brali w dłonie wszystko, co się da. Wszystko, co mogło służyć za broń w biurze, w którym żadnej broni nie było. Chwytali długopisy i ołówki.
Dopadli Freda. On nie próbował nawet uciekać. Stał i patrzył, blady i spokojny, kiedy go dopadli – i wielokrotnie przebili jego serce cienkopisami.
Od czasu tych pamiętnych wydarzeń życie w biurze wróciło do normy. Wróciła także dawna szefowa, która wróciła do dawnego zwyczaju wybierania swoich ulubieńców. Ludzie znów mieli pomysły, biuro znów przynosiło dochody. A związki zawodowe miały się dobrze, bo i tak zawsze miały się dobrze.
Zmieniło się tylko jedno. Ot, z pozoru drobna rzecz.
Jak zaleciła blondyneczka, każdy z pracowników biura miał odtąd na swoim biurku specjalną podstawkę na długopis. Figurkę Freda. Wielokrotnie w ciągu dnia każdy z tych pracowników musiał wyjąć długopis z serca Freda, a potem, odkładając go, ponownie przebić jego żądne awansu serce.
- Tylko tak można się zabezpieczyć – mówiła blondyneczka – aby Fred nie powrócił.
Blondyneczkę wkrótce zwolniono, bo popełniła kilka niewybaczalnych gaf w obecności ważnych klientów. Ale jej przesłanie pozostało.
Martwy Fred – podstawka pod długopis – może się teraz znaleźć także na Twoim biurku. Albo na biurku kogokolwiek, komu podarujesz ją w prezencie.
Przebijanie serca Freda to drastyczne rozwiązanie. Jednak czy można pozwolić, aby Fred powrócił? Pamiętaj, co powiedziała blondyneczka…
Martwy Fred to gadżet od SuckUK.
Patrz: prezenty biurowe, śmieszne prezenty