Była już krwawa zasłonka pod prysznic. Teraz jest krwawy żel pod prysznic. Ktoś, kto zamarzył sobie, aby skomponować całą krwawą łazienkę, ma oto kolejny gadżet.
Projektanci gadżetu zadbali, aby krew miała przerażająco realistyczną czerwoną barwę. A sam pojemnik to wyglądająco aż za bardzo szpitalnie worek, jakby świeżo przygotowany na kroplówkę dla rannego wampira.
Od tej chwili możesz brać kąpiel w makabrycznym stylu. Powiesić worek z żelem u siebie w łazience i straszyć gości. Lepiej, możesz położyć go na podłodze przy prysznicu, i rozlać klika kropel obok…
Kto nie da się nabrać?
Jeśli szukasz prezentu, który wywołuje zdziwienie i zażenowanie, to jest jeden z nich. W konkursie na prezent w złym stylu – krawawy żel od prysznic ma spore szanse na podium.
Jeśli padłeś ofiarą takiego prezentu i właśnie jesteś jego (nie)szczęśliwym posiadaczem, nie panikuj. Choć krwawy, to przecież jednak żel. Na dodatek pachnie owocem wiśni. I podobno całkiem skutecznie myje.
A że pod prysznicem możesz czuć się trochę jak Elżbieta Batory, kąpiąca się w krwi dziewic, cóż, chyba o to właśnie chodziło twórcom tego gadżetu.
Choć ten prezent jest zatwierdzony podobno przez samego Drakulę, skrupulatne badania nie wykazały obecności krwi dziewic w worku.
Patrz: antyprezent, śmieszne prezenty