Co lepsze, podarować jej coś z biżuterii, czy zaprosić do teatru na najnowszą sztukę? Dać półmetrowego pluszaka z sercem w dłoni, czy zabrać ją na wieczorem na kolację do modnej restauracji? Innymi słowy, czy lepiej podejść do niej niosąc opakowanie przewiązane czerwoną wstążką, czy zaproszenie na wyjście (wyjazd) razem?
Znalezieniem odpowiedzi na to pytanie zajęli się psycholodzy z renomowanych światowych uniwersytetów. I odpowiedź, jaką uzyskali, jest jednoznaczna: przeżycie – dzielenie razem przyjemnych doświadczeń – daje więcej szczęścia.
Przeżycie silniej oddziałuje na emocje. Doświadcza się wtedy głębszych uczuć, pamięta się je lepiej, dłużej. To daje więcej zadowolenia.
Zanim jednak zasypiesz ją pomysłami na wspólnie spędzone chwile w najbardziej egzotycznych i niezwykłych miejscach, miej świadomość pewnej – z pozoru drobnej – ale bardzo istotnej sprawy.
Tak, jak przyjemne, dobrze wybrane wspólne wyjście da jej więcej radości, tak samo – jeśli nie trafisz – nieprzyjemne przeżycie będzie oddziaływać bardziej negatywnie, niż nie trafiony prezent materialny.
Jeśli więc nie jesteś pewien, czy wspólne wyjście do kina na najnowszą część Rambo to jest to, o czym ona marzy, nie ryzykuj. Jeśli musisz ryzykować, ryzykuj materialnym prezentem.
Chyba, że masz w rękawie oczywistego asa, jak rezerwacja w jej ulubionej restauracji, czy wycieczka do Paryża, o której ona marzy od dziecka.
Pamiętaj o zależności:
Trafione zaproszenie – ofiarowujesz więcej szczęścia niż przy porównywalnym prezencie materialnym.
Nietrafione zaproszenie – lepiej schowaj się gdzieś do dziury i przeczekaj tam najbliższe tygodnie.