Feministki nazywają tą bieliznę współczesnym “pasem cnoty” i nawołują do jej bojkotu.
Dlaczego? Ponieważ jest to bielizna wyposażona w system namierzania GPS. A więc, jeśli kobieta dostaje w prezencie takie cacko i założy je na siebie, jej partner zawsze będzie wiedział, gdzie ona się w danej chwili znajduje.
Przynajmniej teoretycznie.
Lucia Lorio z Brazylii, twórca tej kontrowersyjnej bielizny, uspokaja, że kobieta może w każdej chwili wyłączyć urządzenie. Te wyjaśnienia nie kończą jednak burzy, która rozpętała się wokół bielizny z GPS i nie łagodzą gniewu feministek.
Cały komplet składa się z koronkowego gorsetu, dołu w stylu bikini, pończoch i sznura sztucznych pereł. Urządzenie GPS kryje się przytulone do talii.
Lucia Lorio uważa, że wiele kobiet będzie chciało zaopatrzyć się w bieliznę z GPS choćby ze względów osobistego bezpieczeństwa, gdy spędzają noc poza domem.
Cóż, można zgodzić się, lub nie z takim poglądem.
Cena tego kompletu, w zależności od wersji, waha się od 500 do nawet 800 dolarów.
Inne ciekawe prezenty:
- Bielizna na prezent
- Bielizna to nie tylko biustonosz i majteczki
- Stringi
- Prezent dla samej siebie: bielizna wyszczuplająca
- Rozpuszczalne bikini



